• Lalka

    Ważne lektury w szkole

    Lektury szkolne czasem się zmieniają, a czasem są takie same. Rodzice z wielkim rozrzewnieniem na pewno obserwują jak ich dzieci zabierają się za czytanie poszczególnych książek, które oni sami mieli przyjemność czytać. Może czasem im nawet nieco zazdroszczą tego, że Ci mają inne lektury, których czytanie sprawia wielką przyjemność. Jedną z takich książek, które czytało wiele pokoleń jest Lalka lektura (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/lalka-boleslaw-prus). Książka została napisana przez Bolesława Prusa.

    Lektura na lata

    Trzeba przyznać, że jest to jedna z takich lektur, która trwa niezmiennie na swoim miejscu – niezależnie od tego, co się dzieje. Po raz pierwszy książka była publikowana w latach w odcinkach w latach 1887–1889 w dzienniku „Kurier Codzienny”. Potem została ona w całości wydana w 1890 w Warszawie w wydawnictwie „Gebethner i Wolff”. Co się stało, że Bolesław Prus napisał taką, a nie inną opowieść? Mówi się, że miała na to wpływ informacja, która ukazała się w 30 numerze warszawskiego dziennika „Gazeta Polska”. Wtedy to wszyscy dowiedzieli się, że w Brnie odbył się proces kobiety oskarżonej o kradzież lalki. Kobieta została uniewinniona dzięki temu, że sprzedawca zeznał, iż lalka została u niego faktycznie zakupiona. Tak, takie z pozoru niewinne wydarzenie stało się inspiracją do napisania wspaniałej książki, którą do dzisiaj młodzież czyta w szkole.

    Wokulski i Łęcka

    O czym opowiada Lalka lektura? Główny wątek to opowieść miłośna. Stanisław Wokulski to zubożały szlachcic, który co prawda dorobił się dużego majątku na sprzedawcy, ale dla wielu osób nadal był tylko “kupcem”. Wiele osób uważało, że taki człowiek nie zasługuje na to, aby zajmować miejsce wśród arystokracji. Jedną z takich osób była Izabela Łęcka, która wywodziła się ze szlacheckiego rodu. Dziewczyna, młoda kobieta była bardzo piękna i nie jeden mężczyzna wzdychał na jej widok. Wśród nich był Stanisław Wokulski. Tylko, że ona nie chciała być “panią kupcowa”, chociazby nie wiadomo ile miało jej to pieniędzy przynieść. A pieniądze były problemem, ponieważ majątek rodziny Łęckich topniał w zastraszającym tempie. Stanisław Wokulski był w stanie dla Izabelli zrobić wszystko, ale ona tego nie dostrzegała. Wolała związać się ze starszym arystokratą, który miał odpowiednie tytuły. Historia kończy się w sposób tragiczny, ponieważ Wokulski znika (wszyscy są pewni, że popełnił on samobójstwo), a Izabella wstępuje do klasztoru, gdzie rozpamiętuje miłość, jaką obdarzał ją główny bohater. Książka należy do kanonu polskich lektur.